• Wpisów:62
  • Średnio co: 42 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 09:33
  • Licznik odwiedzin:22 918 / 2649 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


Tym razem przychodzę do Was już z trzecią częścią moich ulubieńców. Po kosmetykach do twarzy przyszła kolej na produkty do włosów i ciała.




1. Balea, żel mycia ciała - Uwieelbiam go za jego zapach, najładniejszy jaki miałam: słodki i jagodowy. Do kupieniu jedynie w dm.

2. Balea, olejek do ciała - Kiedy po raz pierwszy go użyłam, zaskoczyła mnie jego konsystencja, bo myślałam, że będzie gęsty i tłusty, ale tak nie jest. Jest to mój pierwszy olejek o tak płynnej strukturze i nie ukrywam, że miałam pewne wątpliwości co do tego, czy będzie tak samo działał jak inne tego typu produkty. Na szczęście produkt mogę polecić z czystym sercem, ponieważ naprawdę porządnie nawilża a skóra po nim jest idealnie gładka, a tego od niego oczekuję.

3. Verona, krem do rąk - Jest to typowy krem nawilżający. Cudów na naszych dłoniach nie zrobi, ale po użyciu go skóra jest ładnie nawilżona i co najważniejsze nie pozostawia tłustego filtru.

4. Gliss kur, eliksir do włosów - Używając go codziennie na końcówki włosów stwarza wrażenie zdrowszych niż są w rzeczywistości. Po prostu go uwielbiam

5. P2, masło do rąk - Zawsze miałam kłopot z suchymi dłońmi, a ten produkt go wyeliminował. Po nałożeniu masła na noc, rano są gładkie i nawilżone. Ja swój kupiłam w dm, więc większość z was może mieć problemu z dostaniem go w Polsce, ale zawsze pozostaje jeszcze allegro.

6. Marion, mleczko prostujące włosy - Kupiłam go już jakiś czas temu na przecenie w Naturze z myślą, że to kolejny produkt, który kompletnie nic nie zrobi z moimi włosami ale co najwyżej będzie mi służył jako ochrona przed wysoką temperaturą. Na szczęście bardzo się w tej kwestii pomyliłam i jeśli ktoś ma lekko falowane włosy to ten produkt jest odpowiedni. Mogę go z czystym sercem polecić.

7. Balea, mus do ciała - Może nie nawilża jakoś specjalnie, ale taki efekt w jaki pozostawia moją skórę mi odpowiada. Do tego, jego cudoowny malinowy zapach któremu nie da się oprzeć ;D

8. Wellnes&Beuty, peeling solny - Jest to peeling na bazie soli morskiej, który mocno ściera martwy naskórek, a dzięki zawartości oliwki dodatkowo nawilża skórę. Ale ten produkt ma także wady, bo te dwie warstwy lubią się rozdzielają i przed zastosowaniem go trzeba na nowo je wymieszać. No i zapach, pachnie jak męskie perfumy, a ja bym jednak wolała jakiś bardziej "kobiecy" zapach, ale to już kwestia gustu.
  • awatar hairlovelo: ja mam krem do rak z p2 taki w różowej tubce i jest genialny, szkoda ze pl tak słabo z niemieckimi kosmetykami :)
  • awatar Mrs Kate: Chyba bd musiała spróbować tego Gliss kur'a , do tej pory używałam mgiełki do włosów tej firmy i byłam zadowolona :)
  • awatar M Lavender: @Red Rosette: Są dobre a w dodatku nie drogie. Ja zakochałam się w ich produktach już kilka lat temu ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 


Ostatnio pokazałam Wam moich "kolorowych" ulubieńcy a dzisiaj przyszła pora na produkty do pielęgnacji twarzy, które ostatnimi czasy polubiłam.





1. Soraya, antybakteryjny peeling morelowy - Jest to naprawdę niezły "ździeracz", który pozostawia naszą skórę gładką. Jeśli chodzi o jego działanie antybakteryjne to nie zauważyłam jakieś znacznej poprawy kondycji mojej twarzy. Mimo to, w kwestii peelingów do twarzy jest moim ulubieńcem.

2. AA, płyn micelarny do demakijażu oczu i twarzy - Dobrze zmywa delikatny makijaż, który "noszę" na co dzień, ale podejrzewam że z produktami wodoodpornymi nie dałby sobie rady. Poza działaniem oczyszczającym, dodatkowo lekko nawilża skórę.

3. Ziaja, tonik nagietkowy - Delikatnie oczyszcza i odświeża skórę jednocześnie nawilżając ją.

4. Planet Spa, nawilżająca maseczka do twarzy - Jest to jedna z najlepszych tego typu maseczek jakie używałam, dogłębnie nawilża i koi skórę twarzy.

5. Maść ochronna z wit.A - Jest to taka maść, którą znaleść można chyba w każdym domu. Ja jej używam na noc jako balsam do ust i dzięki niej rano mam idealnie nawilżone usta. Poza tym, jeśli wyskoczy nam jakaś "niespodzianka" na twarzy to bardzo pomaga ją wyleczyć. To jest już moje drugie opakowanie i nie zapowiada się żebym przestała jej używać.




Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy to byłoby na tyle. W następnym poście pokażę Wam produkty do ciała



http://zapachlawendy.blogspot.com/


M lavender
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam moich ulubieńców, kosmetyki które używałam najczęściej przez ostatnie miesiące. Pierwszymi z nich są kosmetyki kolorowe,a inne będą pojawiać się w następnych postach.




Patrząc od lewej strony:


Kobo, Smooth Make-Up Base - Baza fajnie nawilża i wygładza skórę, ułatwia rozprowadzenie podkładu, a oprócz tego zauważyłam że po nałożeniu jej na twarz aplikuje się o wiele mniej kosmetyku.

Catrice, Perfect Resist - Ten podkład kupiłam kiedyś na przecenie w Naturze za śmieszną cenę. Nie nakładam jej na całą twarz, ponieważ dla mnie jest o wiele za ciężki, ale używam go jako korektor na niedoskonałości. Nie znalazłam jeszcze żadnego kosmetyku, który tak dobrze radziłby sobie z moimi cieniami pod oczami, poza tym (co mnie bardzo zaskoczyło) ukrywa także suche skórki.

Maybelline, Dream Fresh BB Cream - Ten krem tonujący (bo raczej nie można go nazwać kremem bb) używałam na zmianę z dwoma innnymi podkładami widocznymi na zdjęciu. Kiedy było na prawdę gorąco, rezygnowałam z podkładów na rzecz tego właśnie kosmetyku. Ładnie stapia się ze skórą, nie tworząc maski wyrównując przy tym jej koloryt.

Bourjois, Healthy Mix - Ten podkład używam już od dłuższego czasu i nie mam zamiaru pozbyć się go z mojej kosmetyczki. Jest to na prawdę porządny, lekki kosmetyk o działaniu rozświetlającym, a jego krycie możemy stopniować.

Pharmaceris, fluid nawilżający - Jest chyba najlepszym podkładem, który miałam okazję używać- idealnie stapia się ze skórą, ma niezłe krycie, a poza tym buzia po nim jest pięknie rozświetlona ale nie świeci się. Cóż, co więcej o nim mówić ?

Rimmel, Match Perfection Blush - Mam go w odcieniu 001 Light, jest to róż dla tych, którzy pragną uzyskać naturalny efekt zaróżowionych policzków.

L`Oreal, Mega - Volume Collagene - Od dawna szukałam tuszu, który pogrubiłby moje dość rzadkie rzęsy - ten sprawdza się rewelacyjnie. Już po pierwszej warstwie mam wrażenie, że jest ich o połowę więcej.

L`Oreal, Super Liner Blackbuster - Ostatnią rzeczą jest eyeliner w pisaku, ja nakładam go jedynie przy samej linii rzęs, aby zagęścić je optycznie. Na oku trzyma się kilka godzin, a jeśli chodzi o jego kolor, to jest to raczej wyblaknięta czerń, co wcale mi nie przeszkadza.



Mam nadzieję, że przyda Wam się moje zestawienie ulubionych kosmetyków kolorowych.


http://zapachlawendy.blogspot.com/
 

 



W tym miesiącu postanowiłam kupić jedynie te kosmetyki, które są mi po prostu potrzebne i dzięki temu nie nabyłam żadnej nieprzemyślanej rzeczy, no dobra może prawie żadnej. Ale to przecież wcale nie moja wina, bo kto ma aż tak silną wolę, gdy z każdej możliwej strony piętrzące się na sklepowych półkach kosmetyki (oczywiście najdoskonalsze, z jeszcze lepszą formułą oczywiście w najniższej cenie, bo jakże by inaczej) zachęcały do zbrodni na moim portfelu? To jest po prostu nie wykonalne. Ale tym razem zamiast jak zazwyczaj wyjść z pełną torbą całkowicie niepotrzebnych mi produktów to byłam silna. Z drogerii Natury wyszłam jedynie z cieniem do powiek (co z tego, że oprócz maskary to prawie w ogóle nie maluję oczu ? Przecież była przecena... tylko 3zł zamiast 15zł. Doskonała okazja, bo przecież ten cień jest taki wszechstronny- i jako cień, czyli z jego przeznaczeniem i jako eye liner do oczu. Co z tego, że wg. mnie z kreską na oczach wyglądam najprościej mówiąc kiepsko, ale przecież za taką cenę ? Żal było nie skorzystać ;p Ale żeby nie było, że z moją silną wolą jest aż tak tragicznie, to ograniczyłam się do jednego, mimo że początkowy plan miałam żeby wziąć od razu dwa, albo może nawet trzy ? No bo przecież kiedy zdarzy się następna taka okazja ?




Pierwszą rzeczą jest Smooth Make-up base firmy Kobo Professional. Jest to baza pod makijaż o lekkiej konsystencji kremu do twarzy zamknięta w plastikowej 40ml buteleczce. Jego zadaniem jest doskonale wygładzać i nawilżać naszą skórę oraz ułatwiać rozprowadzenie podkładu i przedłużyć jego trwałość. Posiada takie składniki jak
- hydromanil (kompleks naturalych cząsteczek z roslin Tara) aktywnie nawilża skórę przez 24 h,
- olejek makadami - wyraźnie zmiękcza i uelastycznia naskórek oraz łagodzi podrażnienia i wygładza wysuszoną skórę,
- alantoina regeneruje naskórek i przyspiesza odbudowę skóry,
- kompleks witamin E, C, F tworzy naturalny filtr ochronny na skórze.
Dostępny w drogerii Natura za 20zł.




Następną rzeczą jest podkład nawilżający z firm Pharmaceris. Produkt możemy kupić w dwóch wariantach, w tubce albo jak w moim przypadku bardziej wygodnym opakowaniu z pompką a dostępny jest w trzech odcieniach. Wierząc w informacje znajdującą się na opakowaniu, fluid intensywnie nawilża głębsze warstwy naskórka i zapewnia trwały 10-godzinny makijaż. Unikalna kompozycja pigmentów doskonale wyrównuje koloryt skóry, maskuje niedoskonałości cery nie powodując efektu maski. Specjalistyczna formuła antyoksydacyjna na bazie sylimaryny intensywnie neutralizuje wolne rodniki i zabezpiecza skórę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Sprawia, że skóra jest odstresowana i mniej podatna na podrażnienia i przesuszenia. Lekka konsystencja fluidu opartego na technologii SoFT-Base nie obciąża skóry oraz nie zatyka porów pozwalając jej oddychać. Zawartość fotostabilnych filtrów UVA i UVB zapewnia ochronę przed szkodliwymi skutkami promieniowania słonecznego. Kupimy go jedynie w aptekach oraz na allegro w cenie 35zł za 30ml.



I to byłby już koniec kosmetyków kolorowych. Pierwszą rzeczą jest płyn micelarny do demakijażu firmy AA, który oprócz oczyścić nasza twarz z makijażu ma jeszcze poprzez obecność kwasu hialuronowego i naturalnej betainie optymalnie nawilżać, a dzięki witaminy C oraz B5 i gliceryny odświeżać, nadawać blasku oraz przywracać miękkość naszej skórze. Polecany dla skóry od 18-go roku życia do kupienia w drogeriach. Jego regularna cena to ok. 14zł za 200ml. Teraz w Rossmanie jest na niego promocja, więc możemy go kupić chyba w okolicach 11 zł



Następny jest tonik nagietkowy do cery normalnej i suchej z firmy Ziaja, który mieści się w fajnej, plastikowej buteleczce. Ma on za zadanie odświeżać i nawilżać skórę twarzy. Zawiera on prowitaminę B5 (D-Panthenol) oraz wyciąg z nagietka o działaniu wybitnie kojącym i regenerującym. Kupimy go w chyba każdej drogerii dostępnych na rynku, a jego cena jak najbardziej zachęca do wypróbowania- 5zł za 200ml.



Kolejna w kolejce do przedstawienia jest maska to twarzy z serii Planet Spa. W jej składzie znajdziemy m.in śródziemnomorską oliwę z oliwek a także wyciąg z liści oliwnych przeciwdziałający wolnym rodnikom. Maseczka ma nawilżać skórę i chronić ją przed wysuszeniem. Doskonale odświeżać i koić, a także pomagać wygładzić drobne zmarszczki powstałe wskutek wysuszenia skóry.Jej regularna cena to 10zł za 75ml, ale te maseczki często są w gazetce promocyjnej w lepszej cenie



Ostatni już kosmetykiem jest wspominany już wcześniej przeze mnie cień do powiek Made to stay firmy Catrice. Produkt znajduje się w estetycznym, szklanym słoiczku. Jego kolor to 030 Star Was Here! czyli metaliczny z lśniącymi drobinkami. Kosmetyk ma kremową konsystencję, dlatego nadaje się również na eye liner.




Więcej informacji w recenzjach, które będą się pojawiać gdy już zapoznam się bliżej z kosmetykami


Ps. Zdjęcia są z mojego blogspota, bo oczywiście zapomniałam zostawić te bez podpisów ;p
  • awatar Folari: Jak dzisiaj weszłam do drogerii nie mogłam się oprzeć lakierom i kupiłam kilka. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Zapraszam na nowy wpis na mojego blogspota


http://zapachlawendy.blogspot.com/
 

 
Zapraszam na mojego drugiego bloga. Co prawda, nie jest on o modzie i inspiracjach, ale o tematyce związanej z moją największą pasją czyli fotografią.
Na tym blogu wstawiam zdjęcia mojego autorstwa.

fotograficzny-patchwork.blogspot.com/

Ps. Komentarze baardzo mile widziane
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Ach , wiosennie ...






















Całusy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar madambutterfly: Od jutra mój wielki start, jestem nowa, istnieje teraz pod inną nazwą. Zapraszam do przeglądania i OBSEROWANIA moich wpisów. I wspierania mnie w tym, co chcę robić. ;)
  • awatar Gabi.♥: inspiracje super ♥ !
  • awatar Zakochana w modzie ♥: prześliczne inspiracje ! <3 Czekam na kolejny wpis ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Jejuś , jak dawno mnie tu nie było. Przepraszam Was baardzo i obiecuję , że postaram się to naprawić

A na dzisiaj trochę inspiracji























Całusy
  • awatar Tusiaczkowy Robak: 1 naj :)
  • awatar M Lavender: @Katerinaa♥: Że ja mam taak cienkie włosy to przeboleć nie mogę ;p
  • awatar Katerinaa♥: dopiero od niedawna dobrze mi się układają bo dawniej miałam straszne problemy z grzywką ;D;*a inspiracje cudowne ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›